Nie sztuką jest mówić. Sztuka w tym co i jak mówić. To jakich słów dobieramy, świadczy o nas samych więc w personal brandingu słowa są bardzo ważne. Jednak oprócz samych słów, ważny jest także przekaz niewerbalny, który dostarczamy naszemu odbiorcy. Bez wątpienia jesteś najważniejszym elementem budowania swojej marki osobistej i wiesz, że jej budowanie trzeba zacząć od poznania siebie. Dziś natomiast skupimy się na samym sposobie przekazywania informacji i na tym, co pomoże Ci zostać zapamiętanym.

Wartości jako wartość nadrzędna

Fajnie gdy otwierając usta wiesz, co chcesz powiedzieć. A wiesz co mówić, gdy kierujesz się w życiu wybranymi przez siebie wartościami. Nie bój się prezentować swojego zdania. Sama często mam tak, że jeśli kogoś uważam za mądrzejszego od siebie, to trudno mi się z nim publicznie nie zgodzić. Jednak zawsze staram się przełamywać tę trudność. I wiesz co? Odczuwam wielką radość i dumę, gdy mój punkt widzenia okaże się na tyle ciekawy, że podziwiany przeze mnie rozmówca przyzna mi rację 😉

Różne punkty widzenia na daną sprawę nas określają. Często ilu ludzi, tyle opinii i to jest piękne. Odzywając się i przedstawiając swoje stanowisko, pokazujmy naszą wyjątkowość. Warto zatem mówić to co myślimy i czujemy, bo tak zostaniemy zapamiętani. Nie można przy tym jednak zapomnieć, że sposób w jaki wyrażamy swoje zdanie, również ma znaczenie.

Ponadto, jeśli zawsze dostosowywalibyśmy poglądy do rozmówcy, to prędko może się okazać, że ten system nie zaprowadzi nas daleko, bo to co mówimy różnym ludziom jest ze sobą niespójne.

Znak rozpoznawczy

Ross Geller kojarzy mi się z dinozaurami, Kubuś Puchatek ze słoikiem miodku, a Adam Małysz z nartami (mimo iż odnosił sukcesy w wielu dziedzinach życia). Tak naprawdę każdy ma coś, z czym jest kojarzony, tylko często sam nie wie co to jest. Nie musi to być rzecz namacalna. Radek Kotarski w Polimatach często używa zwrotu “Nic bardziej mylnego!”. Powiedzenie to przylgnęło do niego tak mocno, że swoją pierwszą książkę ochrzcił właśnie takim tytułem i myślę, że był to strzał w dziesiątkę.

Pamiętam, gdy pierwszy raz usłyszałam, że dobrze jest mieć swój znak rozpoznawczy, na przykład styl ubioru, fryzurę czy charakterystyczny przedmiot. Było mi wtedy bardzo przykro. Ja przecież lubię od czasu do czasu coś zmienić, a bycie z czymś kojarzonym przywiązuje mnie do jednej rzeczy. I co, miałabym tak przez całe życie chodzić w (jednym) kapeluszu? Nie, nie ma bata. Nie! Jednak jak zaczęłam się nad tym dłużej zastanawiać, to ma to sens. Przecież chcę być kojarzona z personal brandingiem. I bardzo cieszy mnie jak moim znajomym na hasło “personal branding”, czy “marka osobista” przypominam się ja 😉

Podsumowując, nieważne jaki dokładnie znak rozpoznawczy wybierzesz. Ważne, żeby był on spójny z tym, co mówisz i co jest dla Ciebie ważne.

Emocje

Mówiąc, nie zapominaj o tym, co czujesz i nie bój się tego okazywać. Bądź szczery i okazuj to także przez swoje emocje. Jeśli coś Cię bawi, to się śmiej. Jeśli się wzruszyłeś, płacz. Jeśli jesteś podekscytowany, to także nie bój się tego pokazać. Twoje emocje Cię charakteryzują, a ukrywane ich na siłę lub udawanie, może kreować Cię na kogoś, kim na pewno nie jesteś.

Podsumowanie

  • pamiętaj o swoich wartościach, a to co mówisz niech będzie z nimi zgodne
  • zadbaj o swój znak rozpoznawczy, który będzie spójny z tym jaki jesteś i co lubisz
  • nie bój się okazywać emocji
Udostępnij:Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedIn
Autor: Ania Boczar
Nazywam się Ania Boczar. Prowadzę własną firmę i na co dzień, jako Personal Branding Hero, pomagam ludziom budować marki osobiste.